Dzieje szpitala w Tolkmicku do 1945 roku.
Zakon Najświętszej Marii Panny wzniósł, a następnie prowadził w Tolkmicku szpital św. Jerzego (St. Georg – Hospitals). Jak wskazuje wezwanie było to leprezorium – czyli miejsce odosobnienia dla osób zakaźnie chorych, głównie trędowatych i zadżumionych. Ta de facto ochronka powstała w czasach Wielkiego Mistrza Winrycha von Kniprode (1351 – 1382) i została usytuowana za murami miejskimi, po północnej stronie traktu wiodącego do Kadyn, w pobliżu strumienia młyńskiego (niem. Mühlenbach), nad którym przerzucono mostek (najpierw drewniany, potem kamienny) [1]. W 1381 roku na potrzeby szpitala przekazano zlokalizowany w miejscowości Zajączkowo, koło młyna, „stary ogród” o powierzchni 6 mórg wraz z zabudowaniami gospodarczymi, „by biedni ludzie mogli z nich korzystać bez płacenia czynszu” [2]. Szpital był własnością państwową pozostającą w dyspozycji Pana Kraju czyli Krzyżaków, zaliczał się do grupy tak zwanych „szpitali mniejszych”, nad którymi pieczę sprawował komtur elbląski noszący tytuł Wielkiego Szpitalnika. W praktyce w Tolkmicku szpitalem zarządzał wyznaczony przez niego wizytator, którym był „mistrz leśny” rezydujący w dworze (zamku) wybudowanym w pobliżu, na wzniesieniu, po południowej stronie drogi do Kadyn.
Po wojnie trzynastoletniej majątkiem państwowym, zwanym królewszczyzną, na terenie Prus Królewskich zaczęli zarządzać między innymi starostowie, jako pierwszy rolę tę odgrywał dla ziemi tolkmickiej gubernator Jan Bażyński (Hans von Basyen, 1390-1459). Przekazał on symbolicznie w 1450 roku przytułek miastu Tolkmicku z bogatym uposażeniem na dalsze funkcjonowanie oraz wskazaniem, by szpital ten służył od tej pory starszym, biednym i odrzuconym kobietom z Tolkmicka i okolicy. W związku z tym można uznać właściciela Kadyn za drugiego w historii założyciela tej placówki. Jemu i jego rodzinie przysługiwało prawo, by wskazywać duchownych do opieki nad szpitalem i przedstawiać do akceptacji biskupowi warmińskiemu. I tak w kronikach odnotowano, iż w 1481 roku Mikołaj Bażyński, wnuk Jana, wojewoda malborski, wyznaczył do posługi szpitalnej Mikołaja Kolera, proboszcza z Tolkmicka oraz Stefana Milde, kapłana warmińskiego [3]. Natomiast 18 grudnia 1483 roku wdowa po Johannesie Bażyńskim, także wnuku Jana, wyznaczyła kolejnego duchownego do obsługi szpitala św. Jerzego w Tolkmicku – był nim wikariusz Mikołaj Libenaw [4].
Przekształcenia te w sensie prawnym sprowadzały się do tego, że szpital stał się częścią miejscowej parafii i podlegał władzom kościelnym, natomiast w znaczeniu funkcjonalnym z izolatorium przekształcił się w przytułek. Za prowadzenie szpitala i jego utrzymanie odpowiadali miejscowi księża i administratorzy – wikariusze delegowani przez Kapitułę Katedralną z Fromborka (miasto przejściowo znalazło się we władaniu kapituły).
W 1772 roku, w wyniku pierwszego rozbioru Polski, starostwo tolkmickie stało się częścią Królestwa Prus. Wtedy na polecenie urzędu domeralnego z Kwidzyna sporządzone zostało sprawozdanie dotyczące stanu miasta i jego mieszkańców, raport ten został opublikowany 19 października 1772 roku. Dowiadujemy się z niego, że w liczącym 973 mieszkańców Tolkmicku nadal funkcjonował średniowieczny szpital św. Jerzego obsługiwany przez 5-osobowy personel; placówka stanowiła część majątkową miejscowej parafii (obok fary i kaplicy na cmentarzu). Szpital był uposażony w 2 włoki ziemi (całe miasto posiadało 100 włók, starostwo posiadało włók 8, kościół parafialny 4). Mury, przy których zlokalizowany był szpital znajdowały się w bardzo złym stanie technicznym [5]. Od 1802 roku umocnienia te zaczęto rozbierać, w konsekwencji placówka szpitalna znalazła się właściwie w centrum miasta, nie była już wyizolowana od jego najstarszej części z rynkiem, ratuszem i farą.

| Mapa F. L. von Schroettera, której poszczególne arkusze w skali 1 : 150 000 wydawane były w latach 1802-1814. |
W Tolkmicku wskazany kościół parafialny (żółta strzałka), kaplica na cmentarzu (różowa strzałka) oraz młyn u stóp Wzgórza Zamkowego (niebieska strzałka). Niedaleko młyna, po drugiej stronie drogi do Kadyn (uliczki garncarskiej – obecnie ul. Elbląska), zlokalizowany był szpital św. Jerzego.

| Plan Tolkmicka z 1803 roku ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku (sygnatura II 495/222). Na wybranym fragmencie widoczny jest teren związany ze szpitalem św. Jerzego. |
Parcela szpitalna zlokalizowana jest po północnej stronie drogi prowadzącej z rynku w kierunku Kadyn, nie są już widoczne mury miejskie [6]. Działka ta nosiła nazwę „Ogrodu szpitalnego” (Hospitals – Garten). Główny budynek szpitala miał prostokątny rzut o wymiarach 28 (szerokość) na 32 (długość) stopy pruskie; do narożnika północno-wschodniego przylegał budynek drewnianej stajni o wymiarach 15 x 18 stóp.

W 1830 roku wykonana została inwentaryzacja starego szpitala – można przypuszczać, że rozpoczęto wtedy przygotowania do usprawnienia funkcjonowania tej placówki, albo przymierzano się do remontu, albo do wzniesienia nowego obiektu bardziej dopasowanego do wymogów zdrowotności mieszkańców rozumianej w duchu rozwijającej się wiedzy medycznej. W tym czasie zarządzanie szpitalem ciągle należało do tolkmickiej parafii [7].
W roku 1850 magistrat tolkmicki przejął w zakres swoich obowiązków opiekę zdrowotną nad mieszkańcami opartą na nowoczesnych koncepcjach medycznych; koncepcje te zakładały, że ludzi należy leczyć w sposób oparty na naukowych metodach, a nie tylko nimi się opiekować. Znalazło to odzwierciedlenie w nazewnictwie i profilu instytucji zajmujących się takimi działaniami – w miejsce średniowiecznego pojęcia „Hospital” pojawiło się określenie „Krankenhaus” (dosłownie: dom [dla] chorych), miejsce placówki opiekuńczej zajęła placówka lecząca zdiagnozowane choroby, lecznica.
Nadążając za tymi przemianami magistrat Tolkmicka wykupił stary szpital, a stwierdziwszy, że budynek nie nadaje się do dalszej eksploatacji, ze względu na wiek i zły stan zachowania, a także ze względu na niedostosowanie do nowoczesnych wymogów leczniczych, postanowiono pozbyć się obiektu i wybudować nowy, spełniający odpowiednie kryteria.
W tym czasie pierwszym tolkmickim lekarzem z prawdziwego zdarzenia, noszącym oficjalny tytuł lekarza miejskiego, był przybyły z Gdańska Peter Gottlieb Dentler. Zamieszkał on w pozostałościach dawnego dworu starościńskiego zlokalizowanych na Wzgórzu Zamkowym w Tolkmicku. Wsławił się założeniem parku rozrywki na Wałach Tolkemitta. Pełniąc swoją funkcję przez lat 13 musiał mieć wpływ na ideę budowy nowoczesnego miejskiego szpitala, można przypuszczać, iż to on wybrał jego lokalizację – na zachód od Wzgórza Zamkowego, na terenie starościńskich ogrodów, w miejscu górującym nad miastem, dobrze nasłonecznionym, sprzyjającym rehabilitacji.

| Rysunek starego szpitala w Tolkmicku – Zeichnung von dem alten Hospital: Gebäude zu Tolkemit. Ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku (sygnatura II 495/207). |
Przed oficjalnym nabyciem obiektu zlecono wykonanie inwentaryzacji starego szpitala oraz przygotowanie projektu nowej miejskiej placówki medycznej. Opracowania te powstały w 1848 roku [8].
Na prezentowanym archiwalnym rysunku widoczna jest elewacja ogrodowa (czyli północna) starego szpitala oraz rzut poziomy pomieszczenia na poddaszu. Znajdywała się tu jedna duża izba mieszkalna (Wohnstube), a na lewo od niej korytarz (Flur) oraz centralnie zlokalizowana kuchnia (Küche).

Rysunek z projektu nowego szpitala w Tolkmicku, planowanego do realizacji – Zeichnung von einen neuen erbauenen Hospital: Gebäude zu Tolkemit. Ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku – sygnatura II 495/207 [9].
Widzimy tu elewację ogrodową budynku (z czterema, a nie z jednym oknem), przekrój pionowy obiektu, rzut parteru oraz rzut poddasza. Na parterze, w przednim trakcie, za drzwiami wejściowymi na prawo znajdowało się pomieszczenie do chwilowego przechowywania zwłok, na lewo izba z łóżkami dla przewlekle lub ciężko chorych, za nią – w tylnym trakcie – pomieszczenie dla osób zdrowiejących, które mogły opuścić łóżko, a obok – „pokój dla innych pacjentów”; te dwa pomieszczenia traktu tylnego przedzielała „sień kuchenna” ze schodami na poddasze.
Budynek ten w swoim charakterze utrzymany był w duchu dawnej, średniowiecznej budowli. W gruncie rzeczy jego bryła, obrys i rozkład wnętrz różnił się niewiele od wcześniejszych rozwiązań, nie był zbyt funkcjonalny i nie dawał możliwości leczenia chorych według wskazań nowoczesnej, ciągle rozwijającej się wiedzy medycznej.
Dlatego prawdopodobnie z realizacji tej miasto zrezygnowało. Wprawdzie E. G. Kerstan napisał „W 1850 roku miasto pozyskało szpital i przeniosło go do nowego budynku” [10], nie ma na to jednak żadnych dowodów. Przeczą temu na przykład materiały kartograficzne.

Plan Tolkmicka z 1867 roku. Na planie tym nie jest wyraźnie zaznaczona lokalizacja starego szpitala (był wtedy w likwidacji) – jego parcelę wskazuje czerwona strzałka. Natomiast nowy szpital jeszcze nie powstał (miejsce obwiedzione czerwonym kołem) [11].
Z kolei archiwalne zdjęcia i kartki pocztowe przedstawiają nowy tolkmicki szpital wybudowany w zupełnie innym stylu i w zdecydowanie odmiennej formie architektonicznej od sporządzonego w połowie XIX wieku projektu.

| Wieloobrazkowa, litograficzna kartka pocztowa z Tolkmicka wydana około 1900 roku. Na dolnym obrazku ukazany szpital – Krankenhaus. |

Archiwalna fotografia (w wersji czarno-białej oraz pokolorowana) – ukazuje szpital
św. Elżbiety w Tolkmicku około 1900 -1905 roku. Takie datowanie przedstawia Christa Mühleisen na stronie: https://www.aefl.de/ordld/AK-Tolkemit/tolkemit1/tolkemit1.htm
Według tej autorki szpital w Tolkmicku został zbudowany w 1901 roku.

Ten neogotycki budynek wzniesiony na planie litery L (korpus główny + skrzydło wschodnie), parterowy z użytkowym poddaszem, nakryty kombinacją dachów dwuspadowych o ceramicznym pokryciu, o licowanych czerwoną cegłą elewacjach, zrealizowany został zapewne według typowego projektu opracowanego w pracowniach architektonicznych na zlecenie rządu, wdrażanego w lokalnych warunkach z nieznacznymi modyfikacjami.
Według księdza M. Józefczyka szpital ten, którego patronką została św. Elżbieta (St. Elisabeth-Krankenhaus), wybudowany został w roku 1893 [12]; potwierdzają to dane zawarte w książce siostry Angeli Krupińskiej, która informuje, że w tym właśnie roku siostry katarzynki powróciły do Tolkmicka „mając zgodę władz pruskich na ambulatoryjną opiekę nad chorymi” [13]. Podobne datowanie podaje siostra Magdalena Krebs dodając, że szpital był przeznaczony do obsługi 30 chorych, a prowadziły go cztery siostry ze Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy z Braniewa, które zapewniały również obsługę ambulatoryjną nad chorymi leżącymi w prywatnych domach. Zastanawiająca jest tylko informacja, że placówka ta stanowiła własność kościelną, a nie komunalną [14].
Szpital musiał jednak bardzo szybko okazać się zbyt mały w stosunku do potrzeb występujących w Tolkmicku i okolicy. Dlatego zdecydowano się na jego rozbudowę i nadbudowę – w wyniku tych prac powstał obiekt o dwóch kondygnacjach, o dużo większej kubaturze, ze znacznie poszerzonym rozkładem wnętrza, mieszczący więcej sal dla pacjentów i gabinetów lekarskich. Znajdowała się w nim izba porodowa, natomiast nie wykonywano żadnych zabiegów chirurgicznych. Ponadto w budynku wyodrębniono miejsce dla oddziału domu starców – od 1913 roku przebywało w nim dziesięciu seniorów, którymi również opiekowały się siostry katarzynki.
Elewacje budynku zostały otynkowane, na ryzalicie od strony północnej, pomiędzy drugą a trzecią kondygnacją, umieszczona została charakterystyczna figura patronki szpitala. Nie wiemy dokładnie kiedy doszło do powiększenia obiektu. Na podstawie materiałów kartograficznych przypuszczać możemy, że jeszcze przed 1910 rokiem. Ksiądz Krzysztof Bielawny twierdzi, że tutejszy szpital – usytuowany „na tolkmickim wzgórzu, nad zatoką morską” – został otwarty w 1902 roku, mógł pomieścić jednorazowo 30 chorych, funkcjonowało tu przedszkole (w latach 1924 – 1930) oraz „dom wypoczynkowy, do którego zjeżdżali chorzy z całych Niemiec”. Dodaje także, że w okresie wakacji „organizowano w budynku wypoczynek dla dzieci z całej diecezji” [15].
Możemy zatem wnioskować, że dodatkowe funkcje przewidziane dla obiektu – przedszkole, dom starców oraz baza rekreacyjno-wypoczynkowa dla letniego wypoczynku wpłynęły na decyzję o rozbudowie budynku wzniesionego w roku 1893. Rozbudowa ta miała miejsce między 1902 a 1910 rokiem.

Mapa topograficzna w skali 1 : 25 000, według stanu z 1909 roku, wydana w 1911 roku. W czerwonym kółku zaznaczona działka szpitala – widoczny jest jeden budynek (jeszcze bez drewnianego obiektu przedszkola). Czerwona strzałką zaznaczony młyn, żółtą strzałką siedlisko już nieistniejącego szpitala św. Jerzego (ale zachowany był stary ogród, w którym bielono pranie). Przedstawiony na mapie zarys szpitala sugeruje, że budynek został już rozbudowany.

Archiwalne fotografie z Tolkmicka z okresu międzywojennego. Na obu widoczny jest szpital św. Elżbiety po rozbudowie, z otynkowanymi elewacjami.

W latach 20. XX wieku obok budynku szpitalnego wzniesiony został drewniany pawilon, w którym funkcjonowało przedszkole o nazwie „Promyczek” („Sonnenschein”). Od 1926 roku prowadziła je dla ponad setki dzieci siostra Wita Griehl, wspomagała ją siostra Helena Froese (zwana Ciotką Lenchen) – z domu Fischer, tolkmiczanka, która była odpowiednio wykształconą przedszkolanką [16].
Jak za dawnych czasów pracę sióstr katarzynek w szpitalu oraz w placówce przedszkolnej nadzorował proboszcz z Tolkmicka. Przełożoną szpitala tolkmickiego do 1945 roku była siostra M. Armella Nitka. Wspomagały ją siostry pielęgniarki – Jadwiga Rogalla, Landelina Kredig i Reginalda Tyziak oraz wspomniane wyżej przedszkolanki.
Zestawienie wszystkich danych wskazuje, że w Tolkmicku do początku 1945 roku pracowało łącznie sześć sióstr katarzynek – cztery pielęgniarki w szpitalu oraz dwie przedszkolanki w „Promyczku”.
W tolkmickim szpitalu pracowało ponadto dwóch lekarzy, za ich zatrudnienie i nadzór odpowiadały władze Tolkmicka – jednym z nich był dr von Kranzkie [17].

Plan Tolkmicka z lat 40. XX wieku. Strzałką zaznaczono lokalizację średniowiecznego szpitala św. Jerzego (wtedy już nie istniał). W kółku oznaczona posesja należąca do nowego szpitala św. Elżbiety – nr 8 budynek główny, nr 25 – drewniany budynek przedszkola prowadzonego przez siostry katarzynki.
Chociaż średniowieczny szpital tolkmicki przestał istnieć, rozebrany po 1850 roku, pamięć o jego wielowiekowym funkcjonowaniu przetrwała w świadomości mieszkańców miasta do końca II wojny światowej. Szczególne znaczenie posiadała działka po starym szpitalu, dalej nazywana „Szpitalnym ogrodem”, odgrywająca ważną rolę w codziennych zajęciach integrujących poprzez pracę i wypoczynek dawnych mieszczan. Napisał o tym Heinrich Liedtke we wspomnieniu zamieszczonym w książce Leo Lindnera [18].
H. Liedke, Bielenie na trawie w ogrodzie szpitalnym.
Tłumaczenie: dr Magdalena Żółtowska – Sikora.
„Na ulicy Elbląskiej, znanej każdemu mieszkańcowi Tolkmicka jako Täppagaß – uliczka garncarska – stał w kierunku na Kadyny,tuż za mostem, nad strumykiem młyńskim, w stronę zalewu, dom powszechnie zwany „Szpitalem”.
Dom ten wymieniany jest (zapisek z 10.10.1772) w historii miasta Tolkmicka jako budynek kościelny pobudowany poza murami.
W zgodzie ze swoim dawnym przeznaczeniem zawsze używany był na mieszkanie dla kobiet bez środków do życia, które otrzymywały też drewno do gotowania i na opał (drewno gotowe do palenia w piecu pochodzące z należącego do szpitala kawałka lasu na Schuldwiese). Tak opowiadał mi mój dziadek Heinrich Giersdorf (1827–1911).
Za tym budynkiem znajdował się spory ogród z kilkoma starymi drzewami owocowymi na skraju. Poza tym był to duży, równy trawnik z krótką, gęstą, mocną murawą, ciągnący się od ulicy, lekko opadając w stronę łąk nad zalewem. Ogrodzony był płotem i znajdującym się z tyłu rowem odwadniającym. Od strony miasta granicę tworzył strumyk młyński. Ze strumienia młyńskiego wąskim przekopem odprowadzano wodę do stawku, gdzie zawsze była do dyspozycji czysta, klarowna „miękka woda”.
Ów ogród szpitalny stwarzał tym samym idealne warunki do naturalnego bielenia na trawie bielizny o takim zapachu świeżości, jakiego nie da się sfabrykować żadną chemią. Gospodynie domowe korzystały z tego pełnymi garściami. Wcześniej wygotowane pranie prały wtedy jeszcze na dworze, na tarze, zielonym mydłem. Potem płukały je w bieżącej wodzie strumienia albo w stawie młyńskim lub w zalewie.
Na koniec pranie trafiało na sznurek, schło na wietrze, a potem było bielone. Bielone na trawie w ogrodzie szpitalnym czystą wodą z naturalnego strumienia, który nie był zanieczyszczony ściekami, sztucznymi nawozami czy substancjami szkodliwymi dla środowiska. No chyba, że wieczorem, przed pójściem spać, chłopcy na polecenie matek musieli jeszcze raz pobiec do strumyka, żeby umyć nogi.
A bielone były nie tylko różne elementy bielizny domowej, lecz także długie błamy samodzielnie utkanego płótna. Tak, tak to wtedy było jeszcze w Tolkmicku. W niejednej izbie stało jeszcze stare krosno, którego nadal używano, zwykle jednak do tkania chodników szmaciaków, a tych oczywiście się nie bieliło. Ich wspaniałe barwy stanowiły ozdobę paradnej izby.
Wróćmy jednak do tematu bielenia na trawie w ogrodzie szpitalnym. Dostęp do niego miał każdy, a korzystanie z niego było darmowe. Przychodziło się z koszem albo z wiadrem pełnym prania, szukało się dla siebie miejsca na równym trawniku, starannie rozkładało bieliznę, chwytało za konewkę, szło do stawu z czystą wodą ze strumienia, czerpało do pełna i równomiernie polewało. Jeśli słońce mocno świeciło, to za chwilę znowu była sucha, a wtedy ponownie chwytało się za kankę, przynosiło wodę, polewało i tak w kółko, aż uznało się, że wystarczy.
A przecież pojawiał się jeszcze przyjemny efekt uboczny. Spotykało się znajomych, można było poszlabrować [19], dowiedzieć się wielu nowinek i samemu czymś się podzielić. Z oczywistych względów płótna rozłożonego do bielenia trzeba było pilnować. Czasami zostawiało się je na noc, bo zbieranie go i ponowne rozkładanie wymagało sporego wysiłku. Dla osobistego bezpieczeństwa straż trzymano czasami we dwie osoby”.
[1] E. G. Kerstan, Die Geschichte des Landkreises Elbing, Elbing 1925. Verlag der Elbinger Altertumgeselschaft E. V., str. 360.
[2] M. Józefczyk, Średniowiecze Elbląga, Elbląg 1996. Wydawnictwo Diecezjalne w Pelplinie, str. 249. E. Kerstan pisze, że ta nieruchomość została przekazana we władanie „mistrza leśnego” rezydującego w dworze (zamku) w Tolkmicku celem uposażenia szpitala. Odpowiedni dokument z tym zapisem wystawił komtur elbląski Ulrich Fricke 3 listopada 1381 roku. E. Kerstan, ibidem, str. 356.
[3] M. Józefczyk, ibidem, str. 249.
[4] E. G. Kerstan, ibidem, str. 360. M. Józefczyk podaje, że był to rok 1484.
[5] E. G. Kerstan, ibidem, str. 377-378.
[6] Tolkmicko. Dokumentacja historyczno-urbanistyczna wykonana na zlecenie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Gdańsku. Tekst i układ: mgr Elżbieta Lewandowska, Gdańsk 1973, Tom II.
[7] Tolkmicko. Studium historyczno-urbanistyczne. Kartografia i ikonografia. Opracowano na zlecenie Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Olsztynie. Autor: Czesława Betlejewska, Gdańsk 2009, Tom III.
[8] Tolkmicko. Dokumentacja historyczno-urbanistyczna wykonana na zlecenie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Gdańsku. Tekst i układ: mgr Elżbieta Lewandowska, Gdańsk 1973, Tom II.
[9] Ibidem.
[10] E. G. Kerstan, ibidem, str. 384.
[11] Tolkmicko. Studium historyczno-urbanistyczne. Kartografia i ikonografia. Opracowano na zlecenie Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Olsztynie. Autor: Czesława Betlejewska, Gdańsk 2009, Tom III.
[12] M. Józefczyk, Elbląg i okolice 1937 – 1956. Chrześcijaństwo w tyglu dwóch totalitaryzmów, Elbląg 1998. Wydawnictwo Diecezjalne w Pelplinie, str. 209.
[13] S. M. Angela Krupińska, Pod prąd, pod wiatr i pod fale. Droga sióstr katarzynek, warmińskich męczennic, Kraków 2025. Wydawnictwo Serafin, str. 249.
[14] S.M. Magdalena Krebs CSC, Zgromadzenie sióstr św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy w diecezji warmińskiej w latach 1933-1993, w: Studia Warmińskie XXXII, Olsztyn 1995, str. 309 – 315. Od końca XIX wieku, a intensywnie zwłaszcza po zakończeniu I wojny światowej, siostry katarzynki prowadziły charytatywną posługę wśród chorych w ich domach prywatnych. Ambulatoryjnym pielęgnowaniem chorych zajmowały się wykształcone siostry pielęgniarki zwane siostrami parafialnymi. Do ich dyspozycji oddane zostały odpowiednio wyposażone apteczki. Sformułowanie „o powrocie sióstr do Tolkmicka” nawiązuje do wydarzeń z okresu Kulturkampfu – siostry katarzynki od 1868 roku pracowały w miejscowej szkole katolickiej, po decyzji rządu pruskiego z 31 maja 1875 roku otrzymały zakaz tej posługi, zatem wróciły do nadzalewowego miasteczka po kilkunastu latach w roli pielęgniarek i przedszkolanek.
[15] Ks. K. Bielawny, Szpitalnictwo w diecezji warmińskiej w latach 1900-1945, w: Ełckie Studia Teologiczne Tom VI, Ełk 2005.
[16] L. Lindner, Tolkemit. Geschichte und Geschichten, Münster 2001. Truso – Verlag, str. 227.
[17] S.M. Magdalena Krebs SCS, Działalność sióstr św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy w Pasłęku w latach 1945-1986, Braniewo 2014. Siostry katarzynki z Tolkmicka oraz dr von Kranzkie zostali wczesną wiosną 1945 roku przewiezieni do obozu przejściowego w Pasłęku, gdzie mieli oczekiwać na deportację na Syberię. Zakonnice uniknęły jednak tego losu, zostały zwolnione i znalazły schronienie w ewangelickim szpitalu Joannitów. Wszystkie zachorowały na tyfus, w wyniku tej choroby zmarła przełożona Armelia Nitka i została pochowana w Pasłęku 26 lipca 1945 roku.
[18] L. Lindner, ibidem, str. 312. Heinrich Liedtke, Die Rasenbleche im Spitalgarten.
[19] schlabbern – prowincjonalizm: pogadać, poplotkować.