Wydarzenia

Pastelowe krajobrazy – postscriptum.

Uzupełniając nasze „pastelowe” refleksje dodajmy, że w sobotę 20 października obchodzony był Międzynarodowy Dzień Krajobrazu, ustanowiony przez Radę Europy na wniosek Polski. Tegoroczne hasło towarzyszące obchodom tego święta przybrało formułę „Symbioza – Przyroda i Miasto w jednym krajobrazie !”. Jego twórcy zamierzali nas uczulić na potrzebę poszukiwania harmonii między środowiskiem naturalnym a zurbanizowanym. Na antenie Radia Olsztyn opowiadał o tym nasz dobry znajomy – Zbigniew Zagrodzki z Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej. Stwierdził on miedzy innymi, iż:

Wyznaczamy obszary – czym większy, tym lepiej, czasem musimy to pogodzić z naszą populacją i w zasadzie nie ingerujemy tam. Wtedy, kiedy nie ingerujemy, przyroda najlepiej się ma.

Dla podkreślenia znaczenia tego dnia, dla uwypuklenia roli krajobrazu w kształtowaniu naszego życia i  naszych postaw wobec natury, zorganizowany został właśnie ów spacer pod kierunkiem profesora Jarosława Czochańskiego. A po wędrówce, pod wiatą, mieliśmy okazję dosłownie zobaczyć relację zachodzącą miedzy miastem a otoczeniem, przekonać się czy panuje między nimi równowaga, czy ingerencja człowieka nie przybrała zbyt intensywnych rozmiarów. Wydaje się, iż w przypadku Tolkmicka można mówić o symbiozie i  harmonii, o poszanowaniu wartości krajobrazowych. Miasteczko, wtulone w porośnięte zagajnikami lub sadami pagórki, przylegające do zalewu, z niezbyt wysoką zabudową, w której wyróżnia się wieża kościoła parafialnego, stanowi komponent nie dominujący w pejzażu, nie zakłócający jego malowniczości i piękna. Stojąc na którymś z wzniesień można fotografować lub malować tą okolicę mając poczucie obcowania z przestrzenią przyjazną, nie  powodującą w nas poczucia niepokoju. Oby tak pozostało, oby oczy naszych potomnych mogły cieszyć się równie wspaniałymi obrazami. A to przecież zależy wyłącznie od nas.

Dariusz Barton

Sztalugi na tle krajobrazu Tolkmicka
Sztalugi na nas czekają – przed nami zrównoważony krajobraz, prawdziwa harmonia między miastem a naturą.
Okolica na wschód od Tolkmicka
Na pagórkach zagajniki i sady okalające Tolkmicko.
Na wschód od Tolkmicka
Nasz wzrok wędruje coraz bardziej w kierunku wschodnim.
Pejzaż od Tolkmicka w kierunku Chojnowa.
Tam rozciągają się lasy dochodzące do Świętego Kamienia i Chojnowa.
Osiedle domków rekreacyjnych przy szosie do Pogrodzia.
Tam pojawia się nowa zabudowa rekreacyjna, jednak jest umiejętnie wkomponowana w krajobraz.
Pan profesor z Uniwersytetu Gdańskiego
Pan profesor i Zbigniew Zagrodzki dyskutują o potrzebie ochrony krajobrazu w naszej okolicy.
Mieszkańcy DPS Tolkmicko przy ognisku.
A my pieczemy kiełbaski na wolnym ogniu.
Ognisko i pieczenie kiełbasek.
Ognisko i dym to nieodłączne elementy krajobrazu od tysięcy lat.
Pani Teresa przy ognisku.
Teraz nieco tyłem do krajobrazu, za to przodem do polowej kuchni.
Pani Teresa przy sztalugach.
Pierwsza do malowania krajobrazu ruszyła Teresa, dała innym przykład.
Pan Grzegorz i Pani Teresa malują pejzaż Tolkmicka.
Drugi do pracy zabrał się Grzegorz.
Uczestnicy spotkania malują i fotografują krajobrazy.
W końcu wszyscy pracowali – jedni malując, inni fotografując.
Pani Teresa maluje dom.
Teresa maluje swój dom.
Praca plastyczna Pana Grzegorza/
W wizji Grzegorza dominuje słoneczny blask.
Elżbieta i Tadeusz na bujawce.
Tak to można sobie żyć – pełen relaks i luz, w harmonii z naturą.