Wydarzenia

Odsłona trzecia. Hollywood w Tolkmicku.

Może trudno w to dziś uwierzyć, ale „miasto garncarzy” odegrało również ważną rolę w dziejach europejskiej kinematografii, stało się to tuż przed wybuchem II wojny światowej, a wtedy, zarówno polscy, jak i niemieccy twórcy spod znaku Dziesiątej Muzy udanie konkurowali z amerykańskimi producentami i realizatorami z Hollywood. Kręcono w tym czasie setki filmów, czasami bardzo banalnych, ale niektóre z nich zapisały się złotymi zgłoskami w historii kina. Takim obrazem był słynny „Błękitny anioł” („Der Blaue Engel”) w reżyserii Josefa von Sternberga z niezapomnianą rolą Marleny Dietrich, pierwszy niemiecki film dźwiękowy zapamiętany także dzięki kultowym piosenkom kabaretowym autorstwa Friedricha Hollendera, ze słynna frazą „Ja jestem tylko na to, by kochać mnie”.

Uzyskawszy po tej roli status ikony kina Marlena Dietrich odrzuciła propozycję Carla Boese, by zagrać w raczej błahym repertuarowo filmie opartym na popularnym romansie Hellmutha Lange zatytułowanym „Steputat & Co.”. Podjęła to wyzwanie inna, równie wtedy znana niemiecka aktorka Käthe Haack, co ciekawe, tak los bywa przewrotny, była ona pierwotnie przymierzana do roli Loli Loli w „Błękitnym Aniele”. Tak to obie panie mijały się na ekranie i poza nim.

Urodzony w Toruniu Hellmuth Lange był znanym fotografem, zaczął się jednak również parać pisaniem literatury poczytnej, aczkolwiek niezbyt wysokich lotów, były to romansidła, komedyjki i temu podobne historie, rozgrywające się często w Prusach Wschodnich. Wydana w roku 1937 humorystyczna opowiastka miłosna, zatytułowana „Steuptat & Co.” biła rekordy popularności i w związku z powyższym postanowiono przenieść ją na wielki ekran. W tym celu wyciągnięto z obozu koncentracyjnego, osadzonego za otwartą krytykę Adolfa Hitlera, znanego scenarzystę Axela Eggebrechta i zachęcono go do pracy nad dziełem mającym widzów wprawić w sielankowy nastrój. Ten wyzwanie przyjął, ale zastrzegł, że w filmie nie będzie żadnych akcentów odnoszących się do rządzącej partii NSDAP. Po czym skompletowano całą ekipę uznanych realizatorów, zaangażowano najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych niemieckich aktorów, a na miejsce twórczej pracy wybrano maleńkie, w wyobrażeniu twórców, sielskie i pogodne miasteczko Tolkmicko oraz jego przepiękne, malownicze okolice, znakomicie wypadające w oku kamery sterowanej przez Walera Rimla.

I tak w roku 1937 (?) lub 1938, film miał premierę 21 października 1938 roku, zjechała do „miasta garncarzy” największa w Niemczech ekipa filmowa z wytwórni Terra-Filmkunst GmbH i zaczęło się twórcze szaleństwo. Całe miasto śledziło poczynania filmowców i gwiazd filmowych z zapartym tchem, wielu mieszkańców nie ograniczyło się przy tym do biernej postawy obserwatora, zagrali w filmie w rolach drugoplanowych i jako statyści.

Film, noszący podtytuł „Szczęście na prowincji” („Das Glück auf dem Lande”), zaczyna się od przyjazdu do Tolkmicka eleganckiej paniusi, ubranej na modłę raczej berlińską, przystrojonej mimo pory letniej w futrzaną etolę, w rękawiczki i szpileczki. To Minna Neubert (grana przez Käthe Haack), rzekomo nowa gospodyni tytułowego antybohatera – handlarza paszami Wilhelma Steputata (w tej roli Erich Duskuns). Elegancka ta damulka, emanująca seksapilem, wysiada z wagoniku pociągu kolei nadzalewowej (HUB), który wtoczył się na stację małego miasteczka w składzie jeden wagon towarowy i dwa osobowe. Zdezorientowana lecz oczekująca rychłych sukcesów w miłosnych podbojach od razu wpada na lokalnego przystojniaka, na którego zagina parol, jest nim poczciwy, prostoduszny i łatwy do uwiedzenia Ernst Mazur (rola znanego aktora Hansa Brausewettera) – magazynier w firmie jej przyszłego szefa.

Pociąg przywozi również sześć losów loterii charytatywnej zaadresowanych do owego przedsiębiorcy Steputata, których jednak ten skąpiec nie chce przyjąć, bo musiałby za nie zapłacić. Poleca Ernstowi odesłać przesyłkę, ale ten, w ferworze wypadków, z głową zaprzątniętą obrazem uwodzicielskiej podróżniczki, zupełnie o tym zapomina. Potem postanawia za losy zapłacić z własnej kieszeni, potrzebuje jednak na ten cel nie lada kwoty, aż dwunastu marek, których nijak nie posiada. Zafrasowany zwraca się o  pomoc do Minny, ta usłyszawszy o wysokości pożyczki, zanosi się śmiechem, wykorzystuje jednak nadarzającą się okazję. Oferuje darowiznę stawiając warunek –  żąda od Ernsta adoracji, może nawet czegoś więcej, romansu… Ten wpada w konsternację, przecież wiąże go uczucie z piękną i skromną Herthą Mauroschat, prawdziwym przeciwieństwem bezpruderyjnej Minny (graną przez Hildegardę Barko). Po głębokim namyśle postanawia odrzucić kuszącą propozycję miłosną, zbiera pieniądze od bliskich, wykupuje losy sam, chociaż przez chwilę daje się jednak złapać w uwodzicielskie sidła nieznajomej. Świadczy o tym wieczór spędzony w jej towarzystwie w gospodzie ( chyba w „Niemieckim domu”), flirt przy stoliku, sprzyjający zbliżeniu taniec, spacer po nocnym Tolkmicku. Wszystko to rozgrywa się na oczach zakochanej w Ernstcie dziewczyny, która zaczyna ronić za barem rzewne łzy…

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy jeden z losów okazuje się wygrany, wtedy Mazur popada w konflikt z szefem. Steputat uznaje, że szczęśliwy fant jest jego własnością i wytacza magazynierowi sprawę sądową o przywłaszczenie, ba, właściwie o kradzież. Jesteśmy  świadkami długotrwałego, pełnego zwrotów akcji procesu.

Wszystko jednak, jak to w takich miłosnych komediach bywa, zmierza do szczęśliwego końca. Ernst wygrywa proces, przejmuje przedsiębiorstwo szefa, jesteśmy świadkami jak na jednym z charakterystycznych tolkmickich domów, zwróconych szczytem do rynku, zawieszony zostaje na elewacji szyld nowej firmy; poza tym pozostaje wierny swojej wybrance, ich nieprozumienia odchodzą w niepamięć. A zawiedziona brakiem zainteresowania ze strony owego przystojniaka Minna, niepyszna i urażona, opuszcza Tolkmicko tak jak tu przybyła czyli pociągiem. Skład kolei nadzalewowej odjeżdża w siną dal, lokomotywa wypuszcza kłęby dymu ponad torami, a szczęśliwi, zakochani Ernst i Hertha, siedzą na ukwieconych łąkach okalających portowe miasteczko. Portowe, chociaż w opisywanej produkcji ani razu nie pokazano tego oblicza Tolkmicka – nie było ujęć z portu, żadnych łodzi, błękitnej tafli zalewu sięgającej aż po Mierzeję Wiślaną. Cóż, taki był widocznie zamysł twórców. Przy ostatnich taktach walca  granego przez berlińską orkiestrę pod dyrekcją Otto Stenzla ukazuje się napis „Ende”. I to już jest naprawdę koniec naszej opowieści o Tolkmicku w Tolkmicku sprezentowanej nam przez redaktora Juliusza Marka. A szkoda, bo chciałoby się słuchać i oglądać bez końca.

Zachęcamy do obejrzenia tego hollywoodzkiego epizodu z życia „miasta garncarzy”, można ten film odnaleźć na Youtubie, podajemy link:

Film fabularny zatytułowany „Steputat & Co”, komedia, wyprodukowana w roku 1938, 87 minut.

Reżyseria: Carl Boese, scenariusz: Axel Eggebrecht.

Muzyka: Carl G. von Basant, zdjęcia: Walter Riml, kostiumy: Alice Ludwig

Obsada: Käthe Haack, Hans Brausewetter, Franz W. Schröder – Schrom, Eduard von Winterstein, Oscar Sabo, Gerhard Dammann, Else Valery, Käthe Jöken – König, Erich Dunskus, Hellmuth Passarge, Karl Hannemann, Clemens Hasse

Główne postaci:

K. Haack – Minna Neubert, gosposia

H. Brausewetter – Ernst Masur, magazynier

F.W. Schroder – handlarz koni Kaluweit

Erich Duskuns – Wilhelm Steputat, handlarz pasz

Hildegard Barko – narzeczona Ernsta, Hertha Mauroschat

Dariusz Barton

Redaktor Juliusz Marek.
Pan Redaktor zaskakuje nas tematem filmowym dotyczącym Tolkmicka.
Plakat filmu "Steputat & co.".
Jak się okazuje powstał w „mieście garncarzy” w roku 1938 film fabularny. Oto plakat reklamujący dzieło zrealizowane z udziałem czołowych niemieckich gwiazd filmowych.
Kolejnhy plakat z tego filmu.
Film został nakręcony przez największą niemiecką wytwórnię filmową, było to przedsięwzięcie komercyjne i bardzo profesjonale, jak widać z dobrą reklamą.
Hans Brausewetter - odtwórca roli głównej w filmie.
Zaangażowano znanych aktorów, tu ówczesny amant – Hans Brausewetter.
Kaethe Haack - główna rola żeńska w filmie.
Obok niego wystąpiła Kaethe Haack – aktorka, która w karierze trwającej od 1915 roku zagrała w ponad 200 filmach fabularnych i 30 produkcjach telewizyjnych.
Scena na stacji kolejowej.
Tak rozpoczyna się film zrealizowany w Tolkmicku – na stację przybywa Minna, która od razu spotyka miejscowego przystojniaka – Ernsta.
Scena z Ernstem i Minną na stacji.
Para nawiązuje szybki kontakt, Ernst jest po prostu naiwny i uprzejmy, Minna ostrzy już sobie na niego pazurki.
Ernst i Minna przy autobusie.
Skory do pomocy Ernst odprowadza Minnę do autobusu firmy Komnicka, ale po co ona do pojazdu wsiadła ?
Ernst w gospodzie.
Ernst zadowolony, bo adorowany przez Minnę. Scena ukazująca wnętrze tolkmickiej gospody.
Minna i jej szef - Pan Steputat.
Minna i jej szef – Wilhelm Steputat.
ERnst i Hertha na tolkmickim rynku.
Po długich perypetiach wszystko kończy się szczęśliwie – Ernst, teraz bogaty, przytula swoją wybrankę, skromną i piękną Herthę.
Widok rynku w Tolkmicku z lat 30. XX wieku.
Tu rozgrywało się wiele filmowych scen – rynek w Tolkmicku, ratusz z XVIII wieku oraz hotel i gospoda „Niemiecki Dom”.