O pichceniu pierogów w Łęczu – cd.
Minęło już kilka dni od naszej wizyty w Centrum Aktywności Lokalnej w Łęczu, gdzie oddawaliśmy się wyczerpującym, aczkolwiek kształcącym zajęciom kulinarnym polegającym na lepieniu, gotowaniu i spożywaniu pierogów „ruskich” czy też, co staraliśmy się wytłumaczyć, „polskich” co do genezy.
Napisaliśmy o tej wyprawie, o jej przyczynach i skutkach, a także o jej literackim podkładzie, dla której to okoliczności znaleźliśmy uzasadnienie w dawnej angielskiej literaturze humorystycznej. Relację zilustrowaliśmy bogatym materiałem fotograficznym. Ponieważ jednak wykonaliśmy dużo więcej zdjęć przeto sprawozdanie z pobytu w Łęczu pragniemy dopełnić, przy okazji dzieląc się kolejną refleksją zrodzoną w naszych głowach w następstwie tego pięknego wydarzenia. Otóż Pani Katarzyna Zalewska, której tak wiele zawdzięczamy od grudnia zeszłego roku, podzieliła się na fb myślą, która nas zaskoczyła, ale jednocześnie bardzo pozytywnie nastroiła. Otóż oznajmiła światu, mając nas na myśli, co następuje:
„Wyjątkowi są Ci, którzy sprawiają, że człowiek sam czuje się przy nich wyjątkowy. Dziękuję, że mogłam spotkać takich ludzi”.
Okazuje się zatem, że także MY, swoim zachowaniem, zaangażowaniem, obecnością i aktywnością, jesteśmy w stanie wywrzeć pozytywne wrażenie na osobach, z którymi dzielimy wspólnie czas oraz nasze dole i niedole. To bardzo dla nas miłe, i zdumiewające zarazem.
Dariusz Barton












